|
Nasze konie są przygotowane do pracy z jeźdźcami rekreacyjnymi o różnych umiejętnościach. Wszystkie są przyjacielskie i obeznane z terenem. Mamy konie różnej wielkości dla jeźdźców różnego wzrostu i wagi. Staramy się, żeby warunki życia koni w naszym gospodarstwie były jak najbliższe naturalnym, co ma doskonały wpływ na ich psychikę. Można u nas prowadzić ciekawe obserwacje koni żyjących w takim półwolnościowym systemie, bez boksów i krat i bez regulowanego przez człowieka rozkładu dnia. Konie latem są 24/h na pastwiskach w stadzie, zimą w stajni przebywają jedynie nocą. | LAURKA (koń mały, Laura DRP/ Lubas hc, ur.1993 Gałkowo- Ukty) Najważniejsza bo pierwsza. Kupiliśmy ją w czasach gdy zakup konia wydawał się kompletnym wariactwem – pierwsza po studiach pensja wystarczała na pół warszawskiego pensjonatu. Kupiliśmy ją bo udało się z nią zaprzyjaźnić a oprócz nas nikt jej nie chciał – w warszawskim klubie miał to być mały biały konik do szkółki, ale okazało się że jest to koń wielkiego serca i charakteru i nie toleruje braku szacunku oraz potrafi dać temu wyraz. Ta jej umiejętność pedagogiczna w komercyjnej szkółce nie mogła znaleźć uznania. U nas pokochana odwdzięczyła się wytrwałą pracą, cierpliwością dla dzieci i doskonałymi źrebakami. Jest teraz naszym najlepszym, najbardziej doświadczonym nauczycielem dla dzieci i mniejszych dorosłych. Ma fantastycznie wygodne chody i jest bardzo wytrwała w terenie. Urodziła nam Linuxa, Ludensa, Lakotę i Lubaszkę. |  | | GEOLOGIA (sp. Gawęda sp/Dziekanów xx, ur. 1995 sk Nowa Wioska) „Koń instruktorski”, bardzo dynamiczny koń sportowy o dużych możliwościach ruchowych i skokowych. Niestety przejścia z wczesnej młodości (przyspieszony siłowy „trening sportowy” w wykonaniu jakiegoś nadmiernie ambitnego sportowca) pozostawiły trwały ślad na psyche tego wrażliwego konia. Mniej doświadczeni jeźdźcy nie są w stanie poradzić sobie z ogromem energii tej mocno zaawansowanej w pełną krew klaczy (chociaż nigdy nie pozbywa się ich z premedytacją). Jednak dla dobrych jeźdźców z dużym wyczuciem jest to bardzo ciekawy wierzchowiec o dużych możliwościach. W tym roku urodziła nam swojego pierwszego źrebaka – ogierka Gringo. Jest on własnością Agaty Gawrońskiej od której Geologię dostaliśmy w dowód uznania za przyjaźń i zaufanie jakie po latach pracy udało nam się uzyskać u tego całkiem zrażonego kiedyś do ludzi konia. |  | | SENNIK (oo. Siena /Palas, ur 1987 sk Janów Podlaski) Młody duchem dziadek ze wspaniałego janowskiego rodu. Potwierdzenie tezy że dla araba 20 lat to nie jest podeszły wiek. Trafił do nas kilka lat temu dzięki sercu jeźdźców z klubu „Hołubcowa Górka” którzy złożyli się na leczenie jego zerwanych ścięgien i jego transport na Suwalszczyznę. Mimo lat i przebytej kontuzji wciąż jest zdolny do pracy w terenie i na ujeżdżalni. Młodzi jeźdźcy uczą się od niego wyczucia w stosowaniu pomocy, bardziej doświadczonym radość sprawia jego arabski temperament i wyścigowe wspomnienia, które budzą się w terenie. Kto nigdy nie miał okazji jeździć na koniu czystej krwi ma okazję spotkać się z tą zupełnie nową jakością jeździeckich wrażeń.
|  | | MUSTANG (sp. Huszcza młp/Apacz wlp, ur 1997) Duży, cierpliwy i wyrozumiały, o miękkich, przyjemnych chodach, prawdziwy koń dla każdego. Bardzo wszechstronny – sprawdza się w woltyżerce, podstawowych treningach ujeżdżeniowych i skokowych, zrównoważony i przyjemny w terenie. Jest własnością Fundacji Pegasus, przyjechał do nas z depresją wywołaną długotrwałym zamknięciem w boksie – był ogólnie zniechęcony i apatyczny, nie chciał pracować stosując bierny opór. Oklińska pastwiskoterapia i pozytywne kontakty z ludźmi zdołały odmieńić tę sytuację w stosunkowo krótkim czasie. |  | | KANON (młp. Kora młp./Axel młp, ur 1997) Piękny kolorowy „indianski” wierzchowiec – ulubieniec tych, którzy stawiają pierwsze kroki w samodzielnej jeździe na padoku, ze względu na dużą wyrozumiałość i łatwość prowadzenia (szczególnie ułatwia pierwsze zagalopowanie :). W terenie za to potrzebuje wprawnego jeźdźca, bo choć sam łaciaty okropnie boi się krów, których w naszych rolniczych okolicach nie brak. Po przyjeździe do nas przeżył straszną przygodę – nie wiadomo dlaczego wlazł w sam środek naszego największego bagna, gdzie o mało nie utonął. Dramatyczny fotoreportaż z akcji ratunkowej uchwycony przez natychmiast zmaterializowanego paparazzi - ciocię Agatę Kanon również jest koniem Pegasusa. Przybył do nas wyrzucony z jakiejś szkółki, gdzie ciężko pracując nabawił się pylicy płuc. Uratowały go dzieci – jego szkółkowi fani, składając się na wykup. W czystym oklińskim powietrzu jego dolegliwości ustąpiły – pozostało tylko wiosenne uczulenie na pyłki.
|  | KAROLCIA (omcfr*, Czarny Koń Zawodów/ Nasza Szkapa) Koń wszechstronnie użytkowy, chodzi w zaprzęgu i pod siodłem. Doskonały rycerski rumak dla ciężkich jeźdźców, jedyny czołg terenowy na którym nawet nieszczególnie wprawny jeździec może pojechać w teren i.. robić zdjęcia nie martwiąc się zbytnio kierowaniem koniem, ponieważ Karolcia i tak wie co ma robić :) Karolcię dostaliśmy od cioci Jacka, kiedyś pracowała w jej podwarszawskim gospodarstwie, wcześniej podobno była koniem wozaka rozwożącego węgiel. Karolcia jest kolejnym koniem po pastwiskoterapii – z czasów wozackich zapewne wyniosła wielką nieufność do ludzi, która od czasu jej przybycia do nas zmniejszyła się wielokrotnie i teraz jej stosunki z ludźmi są już znacznie lepsze. * - O mało co fryz :) |  | | LINUX (r2000, km Laurka / Fez oo) Pierwszy syn Laurki, w spóźnionym treningu. Kiedy nie jest upasiony, że wygląda jak źrebny, wygląda jak mały Quarter Horse. W przyszłym roku zacznie pracować w szkółce. Przyjaźni się z Karolcią. |  |
Więcej portretów naszych koni wkrótce
|